Zakładamy firmę – o czym należy pamiętać?
Marzec 2, 2015
Strój do fitnessu
Kwiecień 11, 2015

Miodobranie Kurpiowskie

Ubiegłoroczne miodobranie na Kurpiowszczyźnie odbyło się tradycyjnie w ostatnią niedzielę sierpnia. Był to już trzydziesty trzeci raz, kiedy to zebrało się na polanie w Zawodziu (koło miejscowości Myszyniec) ponad pięćdziesiąt tysięcy ludzi. Wszyscy przyjechali tam tylko po to, by uczestniczyć po raz kolejny w obrzędzie wybierania miodu z pszczelich uli. Co roku zakres atrakcji zwiększa się o coraz to nowe pomysły, które mają za zadanie urozmaicenie czasu turystom. I tak w zeszłym roku taką niespodzianką dla osób, które przybyły był Krzysztof Krawczyk.
Porządek imprezy był tradycyjny. Najpierw msza święta Miodobraniowa z elementami gwary kurpiowskiej w Kolegiacie Myszynieckiej, następnie trasą z Myszyńca do Zawodzia przejechał korowód furmanek. Później, kiedy już wszyscy dotarli na polanę, organizatorzy wręczyli nagrody z wcześniejszych zawodów strzeleckich i wędkarskich. Dokładnie w południe nastąpiło uroczyste rozpoczęcie imprezy miodobraniowej. Wszystkie wydarzenia były ściśle powiązane z miodem, sposobem jego wyrabiania, przetwarzania, wydobywania z uli, a także o odpowiednim sprzęcie. Atrakcjami poza Krzysztofem Krawczykiem było na przykład widowisko obrzędowe „W chacie bartnika“ w wykonaniu kurpiowskich zespołów folklorystycznych. Innym przykładem mogą być koncerty miejscowych kapel ludowych, czy też degustacja potraw wykonanych przez kurpiowskie gospodynie. Ogromna ilość ciast, mięs, miodów, pieczywa i innego jadła kurpiowskiego, to wszystko można było próbować, a nawet zakupić i zabrać do domu.

Te wszystkie atrakcje same w sobie nie przyciągnęłyby takich tłumów turystów i hobbystów. Tylko niezwykła siła i smak miodu mogły zgromadzić w jednym miejscu taką ilość zainteresowanych bardziej i mniej oraz takich, którzy trafili tam kiedyś raz przez przypadek i od tamtego czasu wracają co roku. Niezwykłe pamiątki, zdjęcia, wiele zjedzonych kalorii, ale przede wszystkim niezapomniane wspomnienia. To wszystko zdecydowanie wywieźliśmy zeszłego roku z miodowych Kurpii. Strach się bać, jakie atrakcje zostaną wymyślone przez organizatorów tego roku.

Więcej ciekawych opowieści o miodzie znajdziesz na blogu Tomka Miodka – http://www.tomekmiodek.pl/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue to use this site we will assume that you are happy with it. Ok